Jakieś dwa tygodnie temu, Google oddało kolejną zabawkę w ręce użytkowników, a mianowicie Google trends.
Umożliwiają one między innymi sprawdzenie, że mieszkańcy Warszawy plasują się ze słowem SEX na Googlach na
7 miejscu [wyprzedzają głównie Indie], a także, że jako kraj plasujemy się na
10 miejscu. Podobnie ze słowem kluczowym HACKING również plasujemy się
na 10 pozycji, a CRACK na
8 miejscu . Trzeba jednak mieć na uwadze, że, obejmuje to rownież wyszukiwania wszelkich cracków do programów. Ciekawą możliwością jest wprowadzenie kilku haseł w celu porównania wyników na przykład:
beagle sobig mydoom blaster. Warto zwrócić uwagę, że mamy 4te miejsce, przy tak zadanych warunkach :-), Warto również zauważyć, że część użytkowników z polski ma pewnie domeny/hosty które na Polskę nie wskazują, gdyż, jeśli zobaczymy
zakładkę Languages widać, że plasujemy się na drugiej pozycji, co oznacza, że istnieją użytkownicy, którzy szukali tych terminów poprzez google.pl, a których hosty wcale nie wskazują na to, że pochodzą oni z Polski. Możemy także łatwo zobaczyć, który edytor w Polsce jest bardziej popularny
Vim vs Emacs. Spostrzegawczy użytkownik zapewne zauważy, że wpisanie
w odwrotenej kolejności nic nie zwróci, co już samo w sobie pokazuje, który edytor dzierży palmę pierwszeństa.
Jeszcze słówko komentarza co do rankingu. Ranking nie ma wielkiego znaczenia i tak na prawdę porównywanie państw czy miast, tak jak napisałem tutaj nie ma wiekszego znaczenia, gdyż bary, pokazują jedynie jak duży odsetek w stosunku do reszty zapytań z danego państwa (miasta) stanowi szukane przez nas zapytanie. Także to, że któreś z państw jest wyżej w rankingu niż inne świadczyć może jedynie o tym, że dana fraza stanowi duży procent zapytań w danym państwie. Stąd wyszukanie frazy
Kaczyński, Lepper będzie miało największy odsetek w Polsce [te niemcy poniżej, to pewnie spowodowane przez deutschowskich pismaków ;)], a
Bush, Clinton oczywiście w Stanach Zjednoczonych. Warto też zwrócić, że o ile zamiana terminów:
hokej,hockey na
hockey,hokej nie spowoduje żadnych zmian na wykresach, jednak spowoduje zmiany w 'rankingu', gdyż pierwszy termin jest terminem 'odsiewającym', to znaczy, że wybierane są te państwa (miasta) które dla pierwszego terminu mają największe ratio, natomiast pozostałe bary są po prostu wyświetlane.
Miłej zabawy z Google Trendsami.