Powiem tak, kto jeszcze nie był w kinie - BIEGIEM.
Kto widział wcześniej na komputerze - niech żałuje.
Bałem się tego Batmana, bo Jack Nicholson w roli Jokera, zawsze mnie zachwycał.
Nowy Joker to zupełnie inna postać, Jack śmieszył, Ledger jest szalony i przerażający.
Poprzednia część
podobała mi się, ta jest filmem, który TRZEBA ZOBACZYĆ.
Ciężko mi się ustosunkować do pokazanego Gotham, jasne (sporo scen w świetle dziennym), ale zepsute i skorumpowane.
Jak obiecałem fabuły nie będe spojlował.
P.S. Tak to co mówią o ostatnich 10(?) minutach to prawda: bezsensowny i niepotrzebny 'patos'*.
*w cudzysłowie, bo ktoś się straaasznie silił.