Ostatnia filiżanka...
Buuu, właśnie robię ostatnią porcję Sumatra Mandheling, zapas się skończył.
Ziarna Sumatra Mandheling (nie, nie będe odmieniał, bo jakoś brzydko wygląda), są raczej jasne (obrazek 1, obrazek 2), kawa po zmieleniu również. O ile się nie mylę,
jest tak dlatego, że nie powinno się jej zbytnio palić. Zmielona kawa, ma bardzo ładny aromat.
Mandheling daje ładną crèma (piankę powstałą przy parzeniu). Kawa nie ma zbyt ciemnego koloru, nie jest jednak przezroczysta.
Sumatra Mandheling ma delikatny (bez goryczy) smak, w porównaniu z innymi kawami, mało kwaśna (w porównaniu np z Robustą, właściwie nie kwaśna ;)). Aromat po zaparzeniu jest rózny od zmielonej kawy, nadal bardzo przyjemny i słodki.
Dodam jeszcze, że przez niektórych uznawana za jedną z najlepszych kaw (zapewne ze względu na smak i aromat).
Polecam, żałuję, że się skończyła, pewnie będe starał się uzupełnić zapas :-)
gim.org.pl is down






