[GiM logo] gim.org.pl is down || odświeżony jogger (v.0.4) GiMa

Zanim zacząłem studia łudziłem się ideałami...

Myślałem, że ludzie idą na studia, po to żeby studiować, czyli o ile się nie mylę, z łaciny oznaczało to 'dążenie do i poszukiwanie wiedzy'...
Tymaczasem ("Meanwhile, in Tupac news") ponad 70% (może zaniżam, ale głupio by wyglądało 90, nie?) osób na moim i zapewnie nie tylko moim kierunku myśli tylko o tym jak zaliczyć kolejny semestr, ewentualnie co zrobić, żeby mieć średnią dającą stypendium (przemilczę wykuwanie materiału bez rozumienia go, choć wydawałoby się że na związanym bądź co bądź z matematyką kierunku jest to niemożliwe)...
Z marzeniem jak najszybszego skończenia studiów i dostania papierka z napisem magazynier... Po ciul (kolokwialnie ujmując) komu studia i po ciul komu ten papierek, żeby pokazać pracodawcy (pozdrowienia z tego miejsca dla wszystkich CV hunterów)?
Być może i są tacy pracodawcy, którym posiadanie tego papierka robi różnicę, ale mam nadzieję, że będzie jednak coraz więcej takich, dla których większe znaczenie będą miały posiadane umiejętności...

Druga sprawa, to coraz większa liczba dresiarstwa i ćwierćinteligentów (bo nie chcę nikogo obrażać :P) na studiach. Zdawało mi się, że na studiach są ludzie inteligentni, albo przynajmniej mogący się poszczycić posiadaną wiedzą, ale jednych i drugich jest stosunkowo niewiele (w stosunku do całości).
To 'rozczarowanie' wynikać też może z tego, że być może mam wyidealizowany obraz studiów pokolenia mojego taty.

Tak wiem, marudzę...
Te myśli chodzą mi po głowie już od jakiegoś (od pierwszego roku?) czasu, ale jakoś wcześniej nie chciałem o tym pisać? nie miałem odwagi? myślałem, że to tylko mylne wrażenie?
Nie to z pewnością nie jest tylko wrażenie.
Nie mówię, że odstaję znacznie od tego 'modelu', ale po prostu nie podoba mi się to i już.
Cieszę się natomiast z poznanych na studiach (nonkonformistycznych) przyjaciół i z tego, że nie pasują do opisanego wyżej 'modelu'.

catz: [i.nne]
dnia piątek, 07 lipiec 2006, 151627 by Michał 'GiM' Spadliński

Komentarze:

Proszę wpisy pisane po angielsku komentować również w tym języku.

To wynika po pierwsze z tego, że studia chronią przed wojskiem, po drugie z tego, że państwo wymyśliło sobie, że edukacja jest rzeczą ważną i subsydiuje szkolnictwo wyższe sztucznie zwiększając na nie popyt, a po trzecie z tego, że polska pokomunistyczna, nie całkiem wolnorynkowa, gospodarka jest w dużym stopniu zbiurokratyzowana i często przy rekrutacji pracowników ważne jest posiadanie odpowiedniego papierka wydanego przez reżim, a nie umiejętności. Efektem tego jest właśnie to, że za dużo ludzi studiuje.

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 154647 by Nerf

Tak niestety jest już. Pocieszę Cię, że masz szczescie ze nie znasz "nowobogackich", ktorzy studiuja na prywatnej uczelni tylko dlatego że ich rodzice mieli kasę, bo na panstwowe studia ich "genialny" dzieciak się nie dostał.

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 170219 by Bartini

@Nerf: dorzuciłbym do tego jeszcze niski poziom, nie na wszystkich kierunkach, ale jednak. Gdyby studenci byli skuteczniej 'odsiewani' (powtarzam, że nia mam na myśli wszystkich kierunków, bo są takie gdzie ciężko przebrnąć przez te [456] lat)...
Z drugiej jednak strony ciężko wymyślić skuteczny sposób sprawdzenia rzeczywistej wiedzy delikwenta. Znaczy jest jeden, który wydawał mi się skuteczny, mianowicie rozmowa (czyt: egzamin ustny), ale po pierwsze niewielu jest profesorów/doktorów, którym się chce, po drugie jak się przekonałem, nie zawsze jest to sposób miarodajny...

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 212407 by GiM

@Bartini: nie na szczęście chyba nie miałem jeszcze do czynienia...

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 212436 by GiM

GiM: ale ten niski poziom jest właśnie efektem socjalizmu, który panuje. Gdybyśmy mieli wolny rynek, to każdy by płacił za edukację, i:

1) szedłby na studia tylko w razie rzeczywistej potrzeby
2) szanowałby naukę i przykładał się do niej (bo on/jego rodzice za to płacą)
3) wymagałby od uczelni wysokiego poziomu, a nie tylko wystawienia reżimowego papierka

To chyba oczywiste?

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 212741 by Nerf

Uścislając: niektórzy wybitni studenci by pewnie nie płacili, bo uczelnie miałyby interes w refundowaniu im czesnego.

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 212907 by Nerf

A Guzik prawda.

W chwili obecnej studenci dzienni uczelni panstwowych moze i olewaja - ale jak musza to sie staraja - bo wiedza ze ich rodziców nie bedzie stac na studia platne.

Platni i tak zdadza - bo musza - uczelnia z czegos musi sie utrzymywac i w jej interesie lezy miec jak najwiecej studentow.

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 213046 by Anonim

Bartini: tak się dzieje, dlatego że państwo doprowadziło do sytuacji, w której wartość rynkową ma papierek, a nie umiejętności. Stąd mnóstwo prywatnych uczelni, które sprzedają głównie papierki. Na wolnym rynku to by tak nie działało.

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 213357 by Nerf

Wg. mnie jest po prostu za dużo uczelni - gdyby nie było uczelni prywatnych - nie byłoby problemu.

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 214015 by Bartini

Nadal byłby problem braku kontroli nad państwowymi uczelniami (nie wspominając o tym, że niemoralne jest opieranie systemu edukacji na kradzieży).

dnia piątek, 07 lipiec 2006, 214248 by Nerf

Widzę, że nie tylko ja widzę problem, dzięki za interesujące komentarze.

dnia sobota, 08 lipiec 2006, 143810 by GiM

Mgr inż. - Możesz gówno robić i nieźle żyć ;-) tak to się kiedyś mówiło ;-)

dnia sobota, 08 lipiec 2006, 212654 by solydzajs

Ja mam wrażenie (przynajmniej po swojej uczelni), że niektórzy mylą studiowanie z nauką w szkole średniej - przyjdzie pan/pani profesor/magister i będzie uczyć dzieci. Problem w tym, że studiuje się samemu i dla siebie, a do tego trzeba dorosnąć. Studia tylko pomagają w obieraniu właściwego kierunku. Tak przynajmniej jest na uczelniach technicznych (albo ja mam takie zdanie że powinno być).
O tym co będzie z moim papierkiem i jak się będzie miał w oczach pracodawców przy porównaniu z papierkami innych studentów wolę na razie nie myśleć - jeszcze się łudzę że będzie sprawiedliwie wg umiejętności.

dnia niedziela, 09 lipiec 2006, 045053 by mirko

..tożsamość..:
..meritum..:
..lokum..:
Wpisz kod:code