Z racji, że zostałem sam w domku, to musiałem sobie zrobić obiadek. No więc zrobiłem sobie spaghetti z jakiegoś tam sosu (bo nie chciało mi się do sklepu latać, tym bardziej, że grzeje, kto by wychodził na słońce :P). Ostre dość było i dobre, przeszukałem też mieszkanie i znalazłem jakieś Cabernet Sauvignon i sobie popijam, dobre nawet.
catz:
[i.nne]
dnia czwartek, 06 lipiec 2006, 161034 by Michał 'GiM' Spadliński
Komentarze:
Proszę wpisy pisane po angielsku komentować również w tym języku.
GiM Ty to widzę rzeczywiście się nudzisz :p ponaprawiałbyś leaki w ekg2 a nie :p
A tańszego winka to w domciu już nie ma, że po Cabernety sięgasz? :p