Nic nie mówię, bo każdy sam chyba najlepiej wie co powinien myśleć...
Drażni mnie, że nagle pojawi się tysiąc książek o JPII,
Znaczy właściwie dobrze, bo chyba ludzie powinni wiedzieć jak najwięcej
o jego życiu, twórczości i 'działalności' [tak wiem, że niewłaściwe słowo],
ale smutne, że ktoś bezie zarabiał na jego odejściu...
Wczoraj w Toronto było Requiem Mozarta [by uczczecić odejście papieża]
w wykonaniu Torontowskiej Orkiestry Kameralnej
i Chóru Akademickiego UMK i muszę przyznać, że byłem mile zaskoczony.
Nie jestem znawcą, ani też nie określiłbym się melomanem, ale
efekt był lepszy niż się spodziewałem...
Tylko gratulować...
gim.org.pl is down






